To co zdarzyło się od czerwca do tej pory zasługuje na odrębny wpis i pozostaje mi tylko liczyć na to, że ktokolwiek jeszcze tu zagląda :)
Dziś chciałam pokazać parę wybranych zdjęć z uroczystości chrztu małej Oli, którą miałam przyjemność fotografować w grudniu 2011. Z tej okazji zorganizowałyśmy też krótką, domową sesję, która jest do obejrzenia w dalszej części postu.
Zdjęcia tak wdzięcznej modelki były nieziemsko trudne w selekcji, więc wybaczcie mi tę ilość, ale... zwyczajnie trudno się zdecydować kiedy ma się przed obiektywem tak słodkie maleństwo :)
Wielkie podziękowania dla rodziców Oli za przygotowanie sesji, zaangażowanie i przyjęcie oraz dla Patrycji, która mnie zorganizowała na tę okoliczność.
Swoją drogą mam nadzieję, że niebawem będę mogła Was zaprosić w końcu na swoją autorską stronę www. Nie mogę się już doczekać!
***





































Nie dziwię się, że trudno było o selekcję. Są wspaniałe!
OdpowiedzUsuń na zawsze