Dwa kochane kwiatuszki na łączce :-)
Na przekór "bleee"-pogodzie nadal z wrzucam graty z sierpnia. Pewnie nie zagości tu długo nic nowego, więc trzeba szanować teraz szufladę.
Zatem! Siostry Parolówny w pełnej okazałości :-)
I Madzia...


I Marta...
niczym Ofelia tutaj.


Poniższe zdjęcie zrobił mój brat, Mirek. Ja ośmieliłam się je skonwertować do bw, obróbka bez kadrowania. Nieźle mu idzie, nie? :-) Ładnych kadrów ma więcej, tyle że z chęcią do obróbki jest różnie. No, może z brakiem czasu ma problemy. Życzymy mu stąd miłego pobytu w Korbielowie z krakowską Beczką :-)


Nic to przełomowego dla mnie, ale miło patrzy się przez obiektyw na ludzi sobie bliskich. Bardzo Wam dziękuję stąd, kochane Parole, za cierplwość. Okropnie przeciagnęła mi się obróbka tych zdjęć.
A jak szczęście dopisze to niedługo może całkiem coś eksperymentalnego...
Tymczasem zagłębiam się w lekturę fascynującego podręcznika do historii sztuki współczesnej. Zachodzę przy okazji w głowę czy ja rzeczywiście mam problemy warte świeczki.
***
"pan widzi krzesło, ławkę, stół
a ja rozdarte drzewo"


























































