poniedziałek, 27 lutego 2012

Sesja zdjęciowa do wygrania!

Zapomniałam z tego wszystkiego napisać, że od kilku dni na facebook'u wisi nasz konkurs na sesję zdjęciową! (link do Facebooka także pod zdjęciem) Razem z Łukaszem zrobimy sesję glam-portretową wylosowanej osobie spośród uczestników, którzy spełnią kilka prostych warunków :-) Bułka z masłem, trzeba kliknąć parę razy i czekać na losowanie. 

Bardzo serdecznie Was zapraszam do wzięcia udziału, a jeśli nie chcecie czekać na wyniki ogłosiliśmy także zapisy na promocyjne sesje w cenie 150 zł. Fotografujemy wówczas obydwoje, na takich samych zasadach jak w konkursie - czyli portrety glamourowe plus ewentualnie możliwość bieliźniano-buduarowych klimatów. Jeśli ktoś z Was zawsze chciał sobie zafundować fajne zdjęcia to myślę, że nasze warunki, bezstresowe towarzystwo, przyjacielskie przyjęcie przy kawce bądź winie i dość przystępna cena są warte zachodu. :-) W sprawie zapisów prosimy pisać do mnie - chudy.kasia@gmail.com bądź do Łukasza lukaszfilipowski@gmail.com  

Pomyśleliśmy, że nagramy filmik, w którym losujemy wybraną osobę. Coś czuję, że będziemy mieć wesołe popołudnie... Łukasz zapewne 3 dni przed debiutem filmowym przejdzie na głodówkę, a ja dostanę nerwowego słowotoku, jak to mam w zwyczaju. ;-) Szykuje się ciekawie...


wtorek, 21 lutego 2012

Dzieci na ślubach :-)

Dzieci na ślubach to zawsze bardzo wdzięczny motyw dla fotografa, ale i trudny do fotografowania. Liczy się refleks :-) Motyw najmłodszych gości w kilku ujęciach z mojego portfolio... 

Przypominam się, że w sprawach reportaży ślubnych można mnie łapać pod numerem 512 288 952 albo e-mailem - chudy.kasia@gmail.com. Grafik wygląda już przyzwoicie, ale są jeszcze wolne terminy!

Sądziłam, że kiedy przeprowadzę się do rodzinnego Tarnobrzega, najczęściej będę pracować właśnie tutaj, ale jak się okazuje Kraków nie może się ze mną rozstać, a nawet zawitam na Śląsk :) Chyba przydałoby mi się w końcu prawko...


















wtorek, 14 lutego 2012

Oto jest miłość

"Oto jest milość. Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem, a okazuje się, że czekali na siebie całe życie."  
Vitor de Lima Barreto


Tylko kilka momentów ze ślubu Iwony i Pawła. Parę ulotnych chwil... 

czwartek, 2 lutego 2012

Oh, Darlin' - sesja portretowa Iwony

Mogłabym długo pisać o talencie Iwony. Jej przedziwna zdolność umiejętnej gry ciałem, tak naturalnej i niewymuszonej, jest absolutnie wyjątkowa. Nie wiem w jaki sposób ona to robi, ale nie ma takiego miejsca i takiej stylizacji, którym jej postać i sposób grania nie nadawałyby głębszego sensu.

Tutaj macie link do jej portfolio:
Iwona Bednarczyk

Dziękuję Łukaszowi Filipowskiemu za to, że mogłam fotografować jego aparatem i obiektywami. W zasadzie to mój debiut pełnoklatkowy, pomijając jeden pospieszny plener ślubny. Nie zdawałam sobie nawet sprawy jaki to komfort pracy i na prawdę jestem meeeeeega wdzięczna, że pożycza mi skarby ze swej przepastnej torby, doradza przy obróbce i dotrzymuje towarzystwa podczas zdjęć. :-) On także robił zdjęcia Iwonie - jego zdjęcia możecie zobaczyć na blogu. Tylko nie porównujcie nas, bo nami jak z dziećmi - nie wolno porównywać, tylko kochać tak samo :D

Dziękuję też Mateuszowi Wójtowowi za użyczenie pomieszczenia i że po raz kolejny znosi moje dziwne prośby :-)

Po resztę sesji kliknij na dole.
Pozdrawiam!




wtorek, 24 stycznia 2012

Marcelina & Bogdan - reportaż i plener

Chciałam Wam dziś pokazać zdjęcia ze ślubu Marceliny i Bogdana. Część krążyła już po Facebook'u, ale na blogu ich jeszcze nie było. 

Panna Młoda o zimnej krwi niczym niejeden bohater thrilleru, drewniany kościół będący hybrydą nowożytno-współczesną... (boskie połączenie, ciekawe jak nie po drodze było kiedyś konserwatorom zabytków i klerowi katolickiemu, szczególnie na prowincji:), wielkie wesele, pyszna cytrynowa herbata, brama z gigantycznej koparki, mnóstwo roztańczonych dzieci (i to nie tylko na przyjęciu!), szybki plener nad okolicznymi wodami przy zachodzie słońca...  :-)

Marcelinie i Bogdanowi przesyłam stąd najlepsze życzenia i cóż... zapraszam do obejrzenia reszty zdjęć! 

Po chwili w pokoju Marceliny wypatrzyłam pawie pióro, które okazało się świetnym motywem towarzyszącym dla obrączek. Data - już nigdy nie wypadnie z pamięci - 3 września 2011.